Jesień.
Wraz z nią dłuższe wieczory, gorące herbatki, ciepłe koce i przytulne poduszki. A że od poduszek ja jestem wręcz uzależniona, nie mogło zabraknąć nowej wersji na tegoroczną jesień. Jak zwykle też, warunek był jeden: niewielki nakład finansowy.
W sh wpadł mi w oko kawałek materiału, który po kilkudniowym namyśle ostatecznie kupiłam w trakcie wyprzedaży za powalające 3,50zł. Stwierdziłam bowiem, że kratka to idealny wzór na jesień. Kawałek miał wymiary mniej więcej 1.50m na 0.8m. i wystarczył mi na uszycie dwóch poszewek: większa pasuje na poduszkę 50x50cm, mniejsza na poduszkę 40x40cm. Wszystko oczywiście było szyte ręcznie, a dodatkowym utrudnieniem był fakt, że wymyśliłam sobie "ozdobny" - "wystający" brzeg.
Marta
Jeszcze tylko kakao, książka i świeczka - i będzie się można zapaść na kanapie na całą jesień.
OdpowiedzUsuńDokładnie tak! :)
UsuńBrawo! Czytasz mi dosłownie w myślach. Gdyby mi wpadł w ręce podobny kupon tkaniny, zrobiłabym tak samo. Uwielbiam posty o takiej tematyce. Coś z niczego i z niewielkim nakładem finansowym. Poszewki wyszły świetne!!!
OdpowiedzUsuńBuziaki.
To moje życiowe motto: coś z niczego :) Ale warunek jest zawsze taki, że nie może wyglądać jak "z niczego", tylko jak "milion dolarów" :D
UsuńBardzo fajne poszewki i faktycznie wprowadzają jesienny nastrój. Poza tym ja uwielbiam kratki:)
OdpowiedzUsuńA ja głupia wahałam się kupując ten materiał :D
UsuńPrzytulnie! Wpadł mi w oko stolik. Podziel się jego historią
OdpowiedzUsuńSuper! Jutro idę na łowy do sh. Może też wpadnie mi w oko jakiś fajny materiał :)
OdpowiedzUsuń